Czyli jednak moja druga myśl była dobra, innymi słowy gdy silnik jest połączony z kołami wszystko jest "zazębione" ze sobą na stałe a nie "fruwa" bezwładnie![]()
Idąc dalej zastanawiam się co tak dokładnie mogłoby ulec temu "rozregulowaniu"? Bo w sumie "zazębione" by było co.. cała skrzynka, mechanizm różnicowy z kołem talerzowym i co dalej półosie.. w sumie to nie wiem co by się miało "popsuć".
Edit: chyba nie mówimy o zepsuciu się czegoś za skrzynką w stronę silnika..