Tylko pełne. Chodzi o bezpieczeństwo a wszystkie inne niż pełne zostają z tyłu.
szataniszcze na stronie ponizej masz test kasków pod kątem bezpieczeństwa. Wybierz sobie cos. Ja bym i tak brał kask tylko pełny (żadne szczękowe ani otwarte).
http://sharp.direct.gov.uk/
Jesli chodzi o duze pojemnosci motocykli, to w PL nadal mamy dziwny kult mocySam chcialbym miec czasami cos mocniejszego, ale to raczej dla wygody. A w stolicy (i nie tylko) jest pełno typów którzy smigaja na wielkich i ciezkich sportach a umiejetnosci zero
Wystarczy chwile za takim pojechac i widac co z niego za kierowca. Drugi typ ludzi to kolesie lanserzy. Juz kilka razy w Radomiu lub w Lublinie spotkałem typ takiego kierowcy: Nowa świecąca skóra, czysciutkie slidery, plastikowy wypucowany motocykl... Wjezdza taki na tor i jedzie jak ostatnia łamaga (a motocykl litr pojemnosci). Jedyne co w tym wszystkim jest dobre, to ze przynajmniej taki to na torze czasami probuje szkolic umiejetnosci. Pytanie tylko... Po co mu litr, jak on nawet go pochylic nie umie o te kilka stopni? :> Zanim maszyne zacznie ogarniac to mina ze 2-4 sezonu (zalezy od indywidualnych umiejetnosci). Ale... Lans jest
![]()
Opowiem Wam historie jak wracałem z Krynicy jakis czas temu. Między Legionowem a Markami jest super trasa. Nowiutka nawierzchnia, chyba 4 zakręty pod rząd super wyprofilowane o stałym promieniu. Poprostu cudo. Moje ulubione zakrety do pocisniecia. I tak sobie zblizam sie do zakretów, zadowolony ze pocisne... Ja dojezdzam a tu juz przed pierwszym zakretem jedzie koles w super skorce (oczojebnej) na nowym litrowym bladym... No i co? Koles tak powoli jechal, ze zakrety bral totalnie kwadratowo. Dymnalbym go po zewnetrznej, ale znajac ten typ ludzi stwierdzilem ze moze mu odpierdzielic i odkreci bez zadnych umiejetnosci. I tak przejechalem za nim te 4 zakrety strasznie wkurzony (na ostatnim na wyjsciu juz go wyprzedzilem). Dojezdzamy (ja i brat) do świateł w Markach... Wjezdzamy na Piłsudskiego (główna ulica). Stajemy na czerwonym. Za chwile dojezdza ten koles. Przepchal sie miedzy samochodami, stanał obok nas. Zapala sie zielone. I co? Koles maksymalny ogien! Do 3 chyba na odcince pociagnał (jak dobrze policzylem). Ze 200km/h wpadło jak nic, w terenie zabudowanym na ruchliwej ulicy. I powiedzcie mi... Debil jezdzic nie umie, ale kawałek prostej to szpan musi byc. Przeciez przy takich umiejetnosciach to nie kupuje sie takiego motocykla po nic innego zeby sie polansowac i pocisnac na prostejMasakra. Debile sa wszedzie.
Uff, ale sie rozpisalem![]()